VANDAN

Daniel Olszowy
Home Page

o mnie

genealogia

góry moje góry

linki

ostatnie zmiany

księga gości


Napisz do mnie


GG: 2359231
aktualny status:

Gazeta Gorzowska nr 9(1143)         28.02.2002r.

ZAPOMNIANY TRAKTAT BUKOWIECKIEGO Z BUKOWCA

DARIUSZ ALEKSANDER RYMAR
1 2 3 4 5 6 7 8
Nadruk ze strony tytułowej "Krótkiej rozprawy..."

Dla autora rozprawy skąpstwo jest chorobą, najczęściej wieku starczego, który jest świadom swojej słabości, a nawet niekiedy bardzo się jej obawia i w pieniądzach widzi ochronę. Kiedy życia zostaje mało tym bardziej oszczędzać usiłuje (s.11). Przestrzega także przed zbytnią zachłannością gdyż miłość do pieniędzy rośnie wraz ze wzrostem ich ilości. Dlatego jednostka nawet najbardziej silna, która jest wrogiem miłości pieniądza, z chwilą uzyskania fortuny gwałtownie poddaje się żądzy posiadania większych dóbr (s.7).

Zdaniem Bukowieckiego nie każdy jest godzien, aby otrzymać wsparcie. Zasługują na nie tylko ci, którzy sami usiłują walczyć z niedostatkiem, a jałmużna jest dla nich ostatecznością: Dopóki uwalnia nas prawdziwie Zbawca od wszelkich niepokojów duszy i na przyszłość od troski nie bądźmy lekkomyślni, że chce nas widzieć gnuśnymi albo pogrążonymi w niedbalstwie i bezczynności, lecz [chce nas widzieć] takimi, którzy z ubóstwem dziarsko walczą, którzy pracą rąk własnych niedostatek i głód odpędzają; nieprawdą jest, że opatrzność ˇboska obejmuje tych, którym drętwieją palce u rąk i nóg na skutek bezczynności i niedbalstwa, wynoszących się [przy tym] ponad stan, oni to biedę przywołują. "Nie jestem skąpcem, lecz stawiam veto nicponiowi i ladacom"- kończy cytatem z dzieła antycznego autora swój wywód (s. 4). I lustruje to przykładem o mrówkach i konikach polnych ze starej baśni: Powinniśmy naśladować mrówki' nie cykady [koniki polne], o których istnieje piękna baśń. To przecież koniki, które ani pokarmu ani dachu nad głową sobie nie zabezpieczyły oddając się beztroskim zabawom, załamane przed zimą do mrówek się udały z prośbą, aby te ich do swego domu przyjęły i pokarmem się podzieliły. A na to odpowiedziały im mrówki: Co robiliście przez całe lato? Śpiewaliście? - No to teraz sobie potańczcie (s. 4).

W konsekwencji autor pochwala pracę, jako jedno ze źródeł życiowego powodzenia: Jednak jeżeli opuści nas pomyślny los, należy ponownie całą duszą oddać się napływającym pracom, a uwolnimy się od trosk .[...] Bowiem kto lekceważy pracę nierozważnie czyni, boską marnuje opatrzność i w ten sposób okupi swoja winę biedą (s. 5).

Autor rozprawy, tak jak inni przedstawiciele kalwinizmu, często nawiązuje do idei głoszonych w starożytności przez stoików. W wyznawanych przez nich poglądach cnota była dobrem jedynym. Bogactwo, które mogło być użyte w niewłaściwym celu odrzucali jako zło. Cnotę definiowali jako wiedzę, rozum i rozsądek. Jednocześnie odwołuje się do poglądów kalwińskich, które podkreślają, iż dobre są te uczynki, które są wykonywane zgodnie z Prawem Bożym i na Bożą chwałę1. Autor pisze: Tylko uczciwość (cnota) prowadzi do szlachetności (hojności), zadowolony ten, który cieszy się świadomością cnotliwego życia, lecz jeśli oczekuje nagrody i pochwały, to nie od człowieka lecz od Boga (s. 7).


1 Katechizm heidelberski, op. cit. s. 61.

1 2 3 4 5 6 7 8